Forum Forum dla pracujących na morzu ich rodzin i przyjaciół ludzi morza Strona Główna

Forum Forum dla pracujących na morzu ich rodzin i przyjaciół ludzi morza Strona Główna -> m/t ATHENIAN VENTURE ex KARKONOSZE -> Odeszli na wieczną wachtę

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu  
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Memory
Gość







PostWysłany: Pią 2:13, 29 Wrz 2006    Temat postu: Odeszli na wieczną wachtę

Odeszli na Wieczną Wachtę

Dnia 22 Kwietnia 1988 roku u wybrzeży Nowej Fundlandii zatonął m/t „Athenian Venture” zabierając z sobą w głębiny morskie spalone zwłoki 24 członków załogi i 5 żon, które im towarzyszyły.


M/t Athenian Venture płynął z Amsterdamu do Nowego Jorku z ładunkiem 10 milionów galonów benzyny.

Wiadomość o wypadku była lakoniczna; Statek zatonął skutkiem eksplozji, pożaru, co spowodowało przełamanie się na pół i utratę pływalności. Ofiary - 29, nikt sie nie uratował. Tyle to zajęło miejsca w fachowych czasopismach, cóż nie było olbrzymiej katastrofy ekologicznej, spektakularnego zatonięcia Eryki, czy Prestige, nie było zanieczyszczonych plaż, zniszczonych farm ostryg (Amoco Kadiz), tysięcy zdechłych ptaków, fok czy łososi (Exxon Valdez) a ofiarami, cóż morze wymaga ofiar, byli tylko............ Polacy.

M/t „Athenian Venture” to były polski tankowiec m/t „Karkonosze”, zbudowany dla szczecińskiej Polskiej Żeglugi Morskiej w 1975 r. i sprzedany greckiemu armatorowi w roku 1983 r.

Oto wszystko co udało się zebrać ze skąpych informacji na necie:

M/T Athenian Venture, Bandera: Cypryjska, Tonaż: 40,000 DWT.
Typ: Produktowiec, zbudowany w 1975r. w Szwecji, w stoczni AB Oskarshamns Varv.
Statek do chwili katastrofy posiadał klasę PRS (Polski Rejestr Statków).
Ostatni ladunek: Gazolina (Benzyna), 10,000,500 Galonow.
Wypadek: Eksplozja, pożar przełamał się na pół i zatonął.
Gdzie i kiedy: 800 mil morskich SE od Nowej Szkocji w dniu 22.04.1988 r.

Jako pierwsze na miejscu katastrofy były jednostki United States Coast Guard (USCG). Oni też jako pierwsi powiadomili PRS dnia 26.04.1988 roku. Z teleksu można było wywnioskować, że wrak statku i jego okolica płonęła uniemożliwiając podejście ratownikom USCG i holownikom.
Ciało tylko jednej ofiary, częściowo spalone, zostało wyłowione z wody, pozostałe osoby zginęły na statku, najprawdopodobniej w wyniku uduszenia.
Część dziobowa zatonęła od razu, część rufowa (nie uszkodzona przez eksplozję), została wzięta na hol przez amerykański holownik i zatonęła w trakcie holowania 17.06.1988.
Z dokumentów, które znajdują się w archiwum PRS, nie wynika co było przyczyną katastrofy ani jaki był jej przebieg.

Dochodzenie w sprawie wypadku prowadziła administracja cypryjska, podobno nakręcili film i porobili zdjęcia płonącego wraku.

Statek był budowany pod podwójnym nadzorem PRS / DNV. (Polski Rejestr Statków / Det Norske Veritas – druga po Lloyd Register of Shipping największa w świecie instytucja klasyfikacyjna) i podwójną klasę zachował przez pierwszy rok eksploatacji. Z usług DNV zrezygnowano na wniosek ówczesnego armatora Polskiej Żeglugi Morskiej. M/t Karkonosze a potem m/t Athenian Venture pozostawało do ostatka pod nadzorem PRS.

Swoje ostatnie odnowienie statek klasy przeszedł z wynikiem pozytywnym w listopadzie 1987r. i wydano mu wszystkie wymagane dokumenty klasyfikacyjne i konwencyjne.

Tankowiec Karkonosze pływał pod banderą P.Ż.M od budowy do roku 1883, a potem został sprzedany greckiemu armatorowi z siedzibą na Cyprze o nazwie Patron Marine Co. Ltd. Intersującą być może informacja że Patron Marine Co. Ltd. jest powiązana z Intestra Athens a jej filia Intestra Poland mieści się w Warszawie w gmachu Intraco i zajmuje się managementem i obsadza załogami statki należące do firmy Athenian Tankers, z siedzibą również na Cyprze.
Ta z kolei jest wyłączną własnością Greka o nazwisku Xsenofont Minos Kyriakou, którego losy na długo przedtem związały się z Polską.
Bosem Intestra Poland Ltd. jest Kapitan Pasek – Polak jak również ojciec chrzestny dzieci Kyriakou.

Pan Kyriakou to barwna postać, jak mówią z szlachecką krwią Radziwiłłów (po matce o imieniu Atena) w żyłach. Rodzina Kyriakou po czystce anty-komunistycznej w Grecji wraz z całą masą emigrantów wylądowała w Polsce w roku 1949. Ojciec Minosa pracował dla Polskich Linii Oceanicznych a sam Minos kończył szkoły w Gdyni. Rodzina Kyriakou wróciła do Grecji po odwilży politycznej w 1958. Nigdy jednak sentymentów i kontaktów z “drugą ojczyzną” Polską nie straciła.
W 1978 roku Minos Kyriakou zostaje właścicielem zakupionych za bezcen w ZSRR (jak mówią przy pomocy PŻ.M.) dwóch małych tankowców do przwożenia oleji roślinnych. Jego firma Athenian Tankers na olejach roślinnych jednak nie poprzestała. Skupowała nadgryzione zębem czasu tankowce a za pomocą świeżo założonej w !983 roku swej filii w Warszawie, w 1992 przemianowanej na Intestra Poland SA (siedziba główna Intestry mieści się w Grecji a jej CEO i jedynym właścicielem jest oczywiście Minos Kyriakou), rozpoczęła kaperunek polskich marynarzy. Powiadają z dumą że okresami do 1000 Polaków pływało na 23 tankowcach należących do Minosa Xenofonta. Polacy to znani majsterkowicze i na statkach Athenian Tankers zawsze wożono rury, zawory, blachy, które nasi Rodacy wymieniali w czasie drogi.
Za tą samą zapłatą, zresztą, jaką otrzymywali jako wykonujący tylko regulaminowe obowiązki marynarze.

Po odwilży politycznej Minos Kyriakou otworzył w RP firmę „Technosystem” z polskim, włoskim i zapewne jego własnym kapitałem obrotowym. Założył też Aegean Foundation tym razem z siedzibą w Lichtensteinie z biurami w Waszyngtonie, Nowym Jorku, Londynie, Istambule i Moskwie. Gościem fundacji był między innymi były premier RP Tadeusz Mazowiecki.

W 1993 Minos Kyriakou za zasługi dla swej przybranej ojczyzny otrzymuje jedno z wysokich odznaczeń państwowych i stanowisko honorowego Konsula RP w Tessalonikach, w 1995 zaś Komandorski Krzyż Zasługi, a od Prezydenta Kwaśniewskiego – obywatelstwo polskie.

Pan Kyriakou jest znanym kolekcjonerem dzieł sztuki a jego dzieci dwaj synowie Xenofon, Teodor i córka Atena zajmują wysokie pozycje w stworzonym prze tatę imperium.

Piękna kariera i świetlana postać magnata okrętowego. Jest tylko małe ale...
to bielejące na dnie Atlantyku kości 24 członków załogi Athenian Venture i pięciu ich żon.

Chodzą słuchy że m/t Karkonosze od samej budowy był „miękki w krzyżu”. Ci co na nim pływali wspominają że już w dziewiczym rejsie zarysowały się pękniecia kadłuba, dokładnie tam gdzie przełamał się w czasie katastrofy. Być moż dlatego stosunkowo nowy, bo tylko 8 letni tankowiec, sprzedany został armatorowi cypryjskiemu. Być może spodziewano się że Athenian Venture za długo nie pożyje i dlatego statek został własnością Patron Marine Co. Ltd.
a nie jak reszta statków Mr. Kyriakou własnością firmy Athenian Tankers Ltd. również z siedzibą na Cyprze. Zasada jeden właściciel – jeden statek, to najstarszy przekręt w świecie FOC. W razie czego każda firma typu LTD. (Limited) odpowiada prawnie tylko do wysokości majątku jaki jest w jej posiadaniu, a jak posiada statek, który właśnie utonął to..........
jest tylko jedna ostatnia rzecz do zrobienia. Odczekać nieco, złożyć „claim” do kompanii ubezpieczeniowej, zainkasować forsę i.........kolekcjonować dzieła sztuki. Będzie za co.

I powtarzamy tu stary refren:

At an Athens party for the movers and shakers in world shipping the drinks flow freely. Life is good. And the industry funding such champagne lifestyle, instead of is coming under increasing scrutiny following more than one of Europe's disasters, instead of authorities of many countries are investigating the sinking oil tankers and discovering a murky world where profit rules over safety, still is certain that future will be friendly.

A w Atenach bonzowie okrętowi dalej wznoszą toasty, mimo że ich biznesom coraz uważniej przyglądają się ci, którzy badają przyczyny katastrof ekologicznych spowodowanych zatonięciami tankowców, mimo że dekonspirowany jest mroczny świat międzynarodowego shippingu gdzie pieniądz zawsze liczył się bardziej niż bezpieczeństwo statków i życia marynarzy. Wciąż jeszcze wierzą że przyszłość niekorzystnych zmian tak szybko nie przyniesie.
Powrót do góry
Kpt. Zbigniew W. Gamski




Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kanada


PostWysłany: Śro 15:13, 04 Paź 2006    Temat postu:

Co wiemy na temat m/t “Athenian Tankers”

M/T Athenian Venture
Bandera: Cypryjska
Tonaz: 40,000
Typ: Produktowiec
Ostatni ladunek: Gazolina (Benzyna), 10,000,500 Galonow
Wypadek: Eksplozja, pozar, przelamal sie na pol i zatonal
Gdzie: Blisko wod Nowej Fundlandii i Nowej Szkocji
Statek, który Pana interesuje zatonął w dniu 22.04.1988 r., w wyniku eksplozji ładunku ok. 800 mil SE od Nowej Szkocji.

Ostatnia podroz: Amsterdam – Nowy Jork

W katastrofie zginęło 29 ludzi, w tym 5 pasażerów. Kobiety - zony zalogi.

Część rufowa (nie uszkodzona przez eksplozję) zatonęła w trakcie holowania 17.06.1988

Statek zbudowany w 1975r. w Szwecji, w stoczni AB Oskarshamns Varv, do chwili katastrofy posiadał klasę PRS.

Z dokumentów, które znajdują się w archiwum PRS, nie wynika co było przyczyną katastrofy ani jaki był jej przebieg.
Z teleksu jaki wpłynął do nich w dniu 26.04.1988 r. można wnioskować, że wrak statku i jego okolica płonęła uniemożliwiając podejście jednostkom USCG i holownikom.
Ciało tylko jednej ofiary, częściowo spalone, zostało wyłowione z wody, pozostałe osoby zginęły na statku, najprawdopodobniej w wyniku uduszenia.
Dochodzenie w sprawie katastrofy prowadziła administracja cypryjska, z dokumentów wynika, że posiadali jakiś film i zdjęcia płonącego wraku.
Nie znalazłem, żadnych dokumentów, które mogłyby potwierdzić kłopoty z nadaniem lub odnowieniem klasy na tym statku.
Statek był budowany pod podwójnym nadzorem PRS/DNV. Na początku posiadał również podwójną klasę.
Swoje ostatnie odnowienie przeszedł z wynikiem pozytywnym listopadzie 1987r. i wydano na statek wszystkie wymagane dokumenty klasyfikacyjne i konwencyjne.
Powodów pozbycia się statku przez PZM niestety nie znam.

Co dowiedziano się od członków załogi będących na m/t Karkonosze w jej dziewiczym rejsie:
Krótko po odbiorze statku ze stoczni na burcie zaobserwowano pękniecia, zaraportowano, i według niepotwierdzonych, na razie informacji statek otrzymał „Temporary Certificate of Class”
Po sprzedaniu go Kiriakou włascicielem statku zotał oficjalnie nie Athenian Tankers a Patron Marine Co. Ltd. c/o Intestra Athens (tu: informacja firma Intestra Poland mieśi sie w Warszawie w gmachu Intraco i zajmuje sie Managementem / Crewingiem statkó Athenian Tankers. Szef kpt. Pasek – Polak, ojciec chrzestny dzieci Kiriakou. Zasada jeden wlaściciel – jeden statek to najstarszy przekręt w Świecie FOC. W razie czego każda firma typu LTD. (Limited) odpowiada prawnie tylko do wysokości majątku jaki jest w jej posiadaniu, a jak posiada statek, który właśnie utonął to.......jest bankrutem. Potem zaś bierze ubezpieczenie
i znika z choryzontu. Tyle że wczesniej serwuje się taką mówkę rodzinom ofiar:
W zwiazku z tym ze właściciel statku (który utonął) ogłosił bankructwo i niewypłacalność należy bez wachania z wdzięcznością zaakceptować te marne 10 patyków, gdyż w przeciwnym razie nic nie dostanie. Branie do sądu nie ma sensu bo firma jest chroniona prawem o bankructwach, więc i tak nikt nic nie wygra.
I ludzie to kupują.
A NIEPRAWDA, jeżeli zbankrutowana otrzymuje ubezpieczenie a jest własnością li to innej firmy, lub prywatnej osoby lub osób o wysokim standarcie materialnym to prawo nakazuje że jako pierwsze mają być pokryte koszta związane z utratą życia lub zdrowia a potem gdy coś zostanie to majątku "martwego". Żadna organizacja lub osoba cywilna lub prawna nie może czerpać dochodu z katastrof lub wypadków losowych a szczególnie takich gdy nie pokryte są roszczenia ofiar.
Tyle że w wypadku rozprawy sądowej to bedzie ona miała miejsce najprzypuszczalniej na terytorium państwa pod którego flagą statek był zarejestrowany, to wtedy zależnie od kraju na sprawiedliwy wyrok można czekać jak mówi przysłowie "ad calendas Grecas" (po polsku to byłoby: "na święty nigdy"
Ciąg dalszy natąpi...
Nazwisko Autora znane Redakcji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vamand
Gość







PostWysłany: Wto 18:10, 17 Paź 2006    Temat postu: A.Venture , X Kyriakou,Fidelity

Nie pracowałem tylko na Venture. Captain X Kyriakou (w chwili obecnej juź nowy M/T ze stoczni Hundai) to cholerna kupa złomu która była ostatnim statkiem na którym pracowałem.Jakość statku fatalna.Tonące szalupy ( ale działały sprinklery).Ozanczenia stref "dziurawych" farbą na pokładzie nie sprawne zawory p/v. balastów braktycznie nie było gdyż stanowiły otwartą już niemal spójną część ładowni ( z pewnością te "butom")aż wreszcie pęknięte poszycie na długości ok 16 m przez które "sączyło " się paliwo z ładowni wprost do wody przy terminalu paliwowym w Amsterdamie. Statek cudownie ozdrowiał i mimo ogromnego zamieszania - po wizycie przedstawiciela armatora otrzymał od władz ,które statek zatrzymały zezwolenie na rejs do Izraela.Captain Grek (V.G) zapewniał ,że to tymczasowo i po rozładunku stocznia. Bajka w rezultacie z pełnym swoim wieloletnim kapitańskim doświadczebiem łamał statek pokonując trase z Izraela do Valencji bez balastu w pozycji motorówki.Potem rejsy na Lagos więc Grek z uśmieszkiem twierdził "No problem , I've done this a lot of time before.Nothing has happen.Only stupid people use computers to calculate moments and you know other ...etc . The real Captain( and you should know Greek Captains are the best on all over the wold) can feel the ship and no need any stupid machines >You ask why ? becouse over 2000 yeras ago the culture went out from Greece !!!
BUT NEVER COMES BACK ! pomyślałem.
Podobnie historia dotyczy Charma, nieszczęsnego Fidelity ,którego poprostu nie zainertowano bo koszty (5 polaków zapłaciło życiem). W.g niektórych kapitanów ( niestety polskich też) spawanie na pokładzie nieodgazowanego tankiera to nie problem - trzeba tylko ostrożnie!!!Koszmar! :twisted:
Powrót do góry
dario11
Gość







PostWysłany: Pon 23:41, 18 Gru 2006    Temat postu:

Witam !!!
Na nieszczęście jestem synem jednego z marynarzy którzy zginęli na Athenian Venrure! Teraz mam 31 lat i staram się dowiedziec jak najwięcej o tej katastrofie. Ponieważ tamtejsze biuro nie poinformowało nas o katastrofie tak jak to się robi po ludzku. Tylko jak pamiętam to kazali oglądać Dziennik Telewizyjny i tam się wszystkiego dowiemy. No i było to po 2 dniach od katastrofy. Niestety tak to działało. Firma była tania ale dla marynarzy była to możliwość zarobienia paru $. Dziwi mnie fakt że śledztwa nie prowadzono do końca. Brednie że statek był w super stanie mnie bardzo denerwują. Statek był w opłakanym stanie wystarczy porozmawiać z marynarzami co zeszli przed sama katastrofą ze statku. Dla mojego taty miał to być ostatni rejs na tym statku, niestety tak się stało.... Ja poszedłem w ślady ojca i pływałem przez 5 lat na chłodnicowcach ale zrezygnowałem. Dzięki temu wiem jak odbywają się kontrole na statkach (odnawianie klas itp.) za pieniądze można załatwić wszystko. Jest to coraz mniej spotykane ale jest, szczególnie u tanich armatorów. Ta stronę dopiero znalazłem i będe ją odwiedzał. POZDRAWIAM WSZYSTKICH LUDZI MORZA !!! JEŻELI ZNAJDZIE SIĘ JAKIŚ ZNAJOMY MOJEGO TATY TO BARDZO CHĘTNIE POWSPOMINAM. [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Admin
Administrator



Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 93
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 97 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WOLIN


PostWysłany: Nie 20:47, 22 Kwi 2007    Temat postu: Rocznica

Cześć ich pamięci !



Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exVamand




Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Śro 18:53, 24 Lut 2010    Temat postu: Re: A.Venture , X Kyriakou,Fidelity

Vamand napisał:
Nie pracowałem tylko na Venture. Captain X Kyriakou (w chwili obecnej juź nowy M/T ze stoczni Hundai) to cholerna kupa złomu która była ostatnim statkiem na którym pracowałem.Jakość statku fatalna.Tonące szalupy ( ale działały sprinklery).Ozanczenia stref "dziurawych" farbą na pokładzie nie sprawne zawory p/v. balastów braktycznie nie było gdyż stanowiły otwartą już niemal spójną część ładowni ( z pewnością te "butom")aż wreszcie pęknięte poszycie na długości ok 16 m przez które "sączyło " się paliwo z ładowni wprost do wody przy terminalu paliwowym w Amsterdamie. Statek cudownie ozdrowiał i mimo ogromnego zamieszania - po wizycie przedstawiciela armatora otrzymał od władz ,które statek zatrzymały zezwolenie na rejs do Izraela.Captain Grek (V.G) zapewniał ,że to tymczasowo i po rozładunku stocznia. Bajka w rezultacie z pełnym swoim wieloletnim kapitańskim doświadczebiem łamał statek pokonując trase z Izraela do Valencji bez balastu w pozycji motorówki.Potem rejsy na Lagos więc Grek z uśmieszkiem twierdził "No problem , I've done this a lot of time before.Nothing has happen.Only stupid people use computers to calculate moments and you know other ...etc . The real Captain( and you should know Greek Captains are the best on all over the wold) can feel the ship and no need any stupid machines >You ask why ? becouse over 2000 yeras ago the culture went out from Greece !!!
BUT NEVER COMES BACK ! pomyślałem.
Podobnie historia dotyczy Charma, nieszczęsnego Fidelity ,którego poprostu nie zainertowano bo koszty (5 polaków zapłaciło życiem). W.g niektórych kapitanów ( niestety polskich też) spawanie na pokładziew nieodgazowanego tankiera to nie problem - trzeba tylko ostrożnie!!!Koszmar! :twisted:


Tak sie widac sklada ze bylismy razem na tej kupie zlomu w tym samym czasie szkoda tylko ze nie dodales po co weszlismy do Amsterdamu wtedy - mielismy w sumie pelny ladunek.W sumie skoro ty nie napisales to ja tez odpuszcze. Pamietam jak kiriakou szedl pod fale niczym motorowka A Vasyl mowil "no problem" Nie zapomne jak mu zginelo sporo ladunku w Apapie bo biedak pomylil ulage z sondazem i czarni zacierali rece - wyrywal resztki wlosow "OOoooo Malaka gamoti putana bana jesu " Az sie dziwie ze nie zwialem z tego Amsterdamu a potem Kiriakou zmienil nazwe na Anthony ...i potem znow stal sie Cpt.X.Kiriakou. Tego textu o komputerach tez nie zapomne . Pozdrawiam. Ja rzucilem morze po Kiriakou na dobre.Choc czasem mi tego brakuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dla pracujących na morzu ich rodzin i przyjaciół ludzi morza Strona Główna -> m/t ATHENIAN VENTURE ex KARKONOSZE Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin